O promieniowaniu radioaktywnym mówi się rzadko. Młodsze pokolenie pewnie nigdy nie słyszało o Czarnobylu i awarii reaktora. Tymczasem, z przedmiotami, które generują takie promieniowanie, stykamy się praktycznie cały czas. Poznaj osiem najbardziej radioaktywnych przedmiotów ze swojego otoczenia.

Wysoce radioaktywnym produktem spożywczym są banany. Dzieje się tak, ponieważ zawierają duże ilości radiaktywnego potasu. Nie należy się tym jednak zbytnio przejmować – żeby uzyskać jakiekolwiek minimalne efekty choroby popromiennej, trzeba byłoby zjeść około 5 mln bananów naraz.

Te orzechy są jednym z najbardziej radioaktywnych produktów spożywczych na Ziemi. Z czego to wynika? Korzenie orzesznicy wyniosłej są bardzo długie i absorbują sporą ilość baru i radu z gleby. Pierwiastki te są kumulowane w orzechach, gdzie ich stężenie może sięgać nawet 0,3%, czyli średnio tysiąckrotnie więcej niż w „normalnych” produktach spożywczych. Nie należy się jednak obawiać, to ciągle zbyt mała ilość, aby okazjonalne jedzenie tego przysmaku mogło nam zaszkodzić.

Chodzi konkretnie o żwirek bentonitowy. Bentonit jest złożony głównie z minerałów ilastych. Wykorzystuje się go do tworzenia żwirków, ponieważ ma bardzo dużą zdolność do absorbowania wilgoci. Niestety, bentonit często zawiera śladowe ilości radioaktywnego uranu.

Wiele drogich magazynów ma strony z papieru powlekanego. Żeby uzyskać taki efekt, papier należy pokryć glinką porcelanową. Ta z kolei może zawierać śladowe ilości promieniotwórczego uranu i toru.

Można je spotkać w każdej dużej placówce. Zostały stworzone z myślą o tym, by działały nawet podczas katastrof, które często prowadzą do odcięcia prądu. Oznacza to, że taki znak musi mieć wewnętrzne źródło zasilania. W celu stworzenia takiego mechanizmu w lampach tych często umieszcza się tryt, czyli nietrwały izotop wodoru.