Kamera uchwyciła niezwykle rzadki okaz czarnego lamparta. Po raz pierwszy od ponad 101 lat

Zgromadzone nagrania i zdjęcia czarnych lampartów pochodzą z tego samego okręgu Laikipia w Keni. Naukowcy są niezwykle podekscytowani, gdyż mają powody przypuszczać, że na tym obszarze żyje kilka urzekających kotów.

Czarne lamparty są bardzo rzadko spotykane. Will Burrard-Lucas miał szczęście spotkać takiego na swojej drodze.

Zespół naukowców z zoo w San Diego miał okazję nagrać dwa czarne lamparty, najprawdopodobniej matkę i córkę. Wraz z materiałem, w African Journal of Ecology opublikowano także badania naukowe.

Zgromadzone nagrania i zdjęcia czarnych lampartów pochodzą z tego samego okręgu Laikipia w Keni. Naukowcy są niezwykle podekscytowani, gdyż mają powody przypuszczać, że na tym obszarze żyje kilka urzekających kotów.

Melanizm

Czarne lamparty to nie tyle gatunek, co po prostu duże koty z mutacją genetyczną, która sprawia, że ich futro jest czarne. Przypadłość znana jest pod nazwą melanizm i jest wynikiem niezwykle wysokiego poziomu melaniny pigmentowej.

Jest to przeciwieństwo albinizmu, który powodowany jest brakiem pigmentu. Lamparty z melanizmem charakteryzuje piękne czarne futro z subtelnymi cętkami. Szacuje się, że na całym świecie zaledwie 11 procent dzikich kotów jest czarne.

Ta urzekająca kolorystyka daje lampartom przewagę w zacienionych obszarach leśnych. Trudno jest je dostrzec i mogą pozostać niezauważone nawet, gdy zakradają się, by zaatakować upatrzoną ofiarę.

W suchych zaroślach Afryki nie mają jednak takiej przewagi. Nawet w ciemnościach czarne futro jest stosunkowo łatwe do zauważenia na konstrastującym pustkowiu. Choć czarne lamparty są ikonicznymi stworzeniami, bardzo niewiele okazów żyje na wolności.

Lamparty ogólnie są niezwykle tajemnicze i trudne do zauważenia, a naprawdę niewiele jest czarnych osobników.

Zdjęcia i nagrania stanowią pierwsze naukowe potwierdzenie czarnych lampartów w Afryce od ponad wieku. Ostatnia dokumentacja naukowa pochodzi z 1909 roku z Etiopii. Choć widywane były przez mieszkańców, czarne koty pozostały nieuchwytne dla naukowców.

Will Burrard-Lucas miał sporo szczęścia. Pozostawione w lesie kamery w końcu zarejestrowały majestatyczne stworzenie. Choć wymagało to naprawdę ogromnej cierpliwości, Lucas został nagrodzony za swoje wysiłki.

Zagrożenia

Oczywiście głównym zagrożeniem są ludzie. Choć polowanie w Kenii jest nielegalne, kłusownictwo nadal stanowi ogromny problem. Niektórzy wyrazili już obawy, że nagłośnienie obecności czarnych lampartów w regionie może uczynić z nich cel dla myśliwych.