NFZ się bawi, a służba zdrowia tonie!

Na tonącym Titanicu orkiestra grała do samego końca. Tą samą zasadą jak widać kierują się władze NFZ. Podczas zapaści w służbie zdrowia, z kolejkami pełnymi cierpiących ludzi oni… tańczą. Olsztyński oddział NFZ zorganizował huczną imprezę, na której bawiono się jakby jutra nie było.

Tańce i zabawa do białego rana przy rytmach „Oczy zielone” Zenka Martyniuka i „Miłości w Zakopanem” Sławomira. Stoły uginające się od drogich alkoholi i wykwintnych frykasów. Pięknie odziane panie i eleganccy panowie. Nie, to nie wesele, a impreza integracyjna pracowników NFZ w hotelu nad jeziorem Ukiel. – Została sfinansowana z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych – mówi Faktowi Aleksandra Kuczko, rzeczniczka olsztyńskiego NFZ. 

Od formalnej strony nie ma się więc do czego przyczepić. Czy jednak, panie i panowie urzędnicy, sytuacja w służbie zdrowia rzeczywiście sprzyja dobrej zabawie? Z naszego zestawienia problemów wynika, że zdecydowanie nie.

1. Coraz dłuższe kolejki do specjalistów 

Rocznie w kolejce do specjalisty umiera 30 tys. Polaków. Wbrew temu co twierdzą urzędnicy, kolejki tylko w kilku specjalnościach są krótsze. I to tylko tam, gdzie wpompowano ciężkie miliony złotych. Do ortopedy czekamy 22 miesiące, do endokrynologa 14 miesięcy, do neurologa czy kardiologa ponad 10 miesięcy – to dane z najnowszego Barometru Watch Health Care. Z 39 badanych dziedzin w ciągu pół roku pogorszyła się dostępność w 15, a tylko w 11 – poprawiła się. NFZ jak na razie tylko uruchomił telefoniczną infolinię, by pacjenci mogli sprawdzać, gdzie czeka się najkrócej. Ale od tego kolejki krótsze nie będą.

2. Pacjenci mają za drogie leki

Zgodnie z przepisami, NFZ powinien przekazywać na refundacje leków 17 proc. planowanych wydatków. Wydatki te systematycznie jednak spadają. W przyszłym roku będzie to ok. 15,2 proc. To wszystko mało. Rocznie na refundację NFZ przeznacza ok. 13 mld zł, ale i tak dodatkowe 25 proc. pacjenci płacą ze swojej kieszeni!  NFZ oszczędza na lekach, choć nie powinien. Czy to powód do świętowania?!

3. Fatalne warunki na SOR-ach

Czy znów ktoś musi umrzeć, by NFZ zainteresował się, w jakich warunkach leczeni są Polacy? Trzeba było kilku tragedii na śląskich SOR-ach, by NFZ wreszcie sprawdził, jak działają – a raczej, jak nie działają procedury, przez co pacjenci umierają na izbach przyjęć. Z najnowszych danych wynika, że średnio na pomoc na SOR trzeba czekać 2 godziny i 43 minuty. Pacjenci potrzebujących natychmiastowej pomocy czekają średnio ponad godzinę! NFZ naszymi pieniędzmi ze składek płaci za leczenie. I to on powinien kontrolować, w jakich warunkach to leczenie przebiega. 

4. Dentysta na NFZ prędzej wyrwie ząb niż wyleczy

NFZ od lat oszczędza na leczeniu zębów Polaków. Pieniędzy jest coraz mniej, coraz dłuższe kolejki do stomatologa, w dodatku zakres darmowych usług jest mocno ograniczony. Np. jeśli chodzi o kanałowe leczenie NFZ zapłaci tylko za za 12 z 32 zębów – tylko od jedynek do trójek. Jeśli popsuje się czwórka, dentysta może ją co najwyżej wyrwać, a w to miejsce wstawić protezę. 

Źródło: fakt24

Reklamy