Możliwe, że już w najbliższych dniach dzieci zostawione przez matkę w tarnowskim pogotowiu opiekuńczym znajdą nowy dom. Od początku tygodnia do tamtejszego magistratu zgłosiło się kilkadziesiąt osób które chciałyby zaopiekować się czterema braćmi. Urzędnicy wierzą też, że mama pociech zmieni zdanie.

Potencjalni chętni na rodzinę zastępczą są weryfikowani przez pracowników tarnowskiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

Urzędnicy zakładają też inny scenariusz – wierzą, że mama chłopców wróci po chłopców. Nadzieja w tym, że nie zerwała z nimi kontaktów – odwiedza ich bowiem w pogotowiu opiekuńczym. Razem się bawią, jej najstarszy syn ma niecałe 6 lat, a najmłodszy niecały rok.

Wspólnie będziemy jej pomagać, żeby sprawa miała pozytywne zakończenie

powiedziała Sylwia Walaszek-Banuch z tarnowskiego MOPS.

Urzędnicy proszą, by nie osądzać pochopnie kobiety w tej trudnej sprawie.

Zgodnie z prawem dopiero za 18 miesięcy do sądu trafi wniosek o pozbawienie matki chłopców praw rodzicielskich.

Więcej: https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Tarnow-MOPS-liczy-ze-mama-wroci-po-czworke-dzieci.-Do-urzedu-zglaszaja-sie-chetni-na-rodzine-zastepcza